Na ostatnich sesjach emocje rządzą rynkiem.
Indeksy w USA spadają na jednej sesji 8,8%,
by następnego dnia rosnąć 5%. Przy tak dużej
zmienności utrudniona jest analiza techniczna,
a układ fal nieczytelny. W tak trudnych do oceny
warunkach, lepiej spokojnie pozostać poza rynkiem
i obserwować sytuację.
Dzisiejsza sesja na warszawskiej giełdzie
zakończyła się wzrostem indeksów, jednak indeks
największych spółek odbił się po raz trzeci od
oporu. Dzisiejsza świeca z długim górnym cieniem
ma negatywną wymowę i świadczy o dystrybucji akcji
przy oporze. Dodatkowo wskaźnik macd na wykresie
godzinowym wskazuje na możliwość wystąpienia
niedźwiedziej dywergencji.
Myślę, że dopiero pokonanie ostatnich maksimów
na poziomie 2471 pkt. będzie pozytywnie odebrane
przez inwestorów. Wątpie jednak, by stało się to
na najbliższych sesjach.
Skoro po raz trzeci nie udało się sforsować zapory
podażowej, jest duża szansa, iż na najbliższych
sesjach indeks zejdzie niżej. Kluczowe wsparcie
znajduje się na poziomie 2330 pkt. Zejście poniżej
będzie można odczytać jako słabość kupujących.
W takim wypadaku powinniśmy testować wrześniowy
dołek.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz